Małe jest piękne

Będąc na Filipinach trafiłyśmy chyba na najmniejszą wyspę, jaką kiedykolwiek mogłyśmy zobaczyć. I prawdopodobnie na codzień bezludną, choć obecni tam turyści i ochrona wybrzeża mogą stanowić inaczej. Wyskoczyłyśmy na nią korzystając z jednodniowego rejsu z Malapascua, ale podobno można na niej spędzić więcej dni mając śpiwór i własne jedzenie, na wyspie zainstalowanych było kilkanaście drewnianych namiotów dostępnych, jak się domyślamy, dla turystów. Miejsce jest idealne dla snorkelingu. Woda lazur. Piasek biały. A wyspa nazywa się Kalanggaman Island i w naszych doświadczeniach dostała miano rajskiej wyspy na Filipinach. Z racji, że płynęłyśmy tam po pierwsze w złą pogodę zdjęcia nasze nie są najlepszej jakości, a po drugie nie wzięłyśmy na łódź aparatu, wyłącznie telefon i kamerę. Ale łatwo można wyobrazić sobie jak wygląda klimat kiedy brakuje chmur a piasek odbija promienie słoneczne. Myślimy, że jest to podstawowy punkt na mapie Filipin jeśli będzie się na Cebu albo na Leyte.

A teraz kilkanaście migawek z kilkugodzinnego pobytu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s