Wiatr, chmury i deszcz ponury

Turcja nie była naszym świadomym, planowanym miejscem podróży na mapie świata. Wybór padł z przyczyn czysto ekonomicznych: tani lot do Azji ze Stambułu. Dobrze się złożyło, bo Stambuł okazał się być jak na tę porę roku ciekawym turystycznie miastem, a Turcy bardzo przyjaznym narodem. Pierwsze skojarzenie z tym krajem? Chyba to, że jest pysznie, handel kwitnie i mega fajni ludzie. Przy każdorazowej kłopotliwej sytuacji np przy kupowaniu żetonów na metro, albo w knajpkach otrzymywałyśmy pomoc tutejszej ludności. Prawie każdy mówi po angielsku, komunikacja nie była w żaden sposób zaburzona. Stambuł i jego mieszkańcy w niczym nie przypominają nadmorskich tureckich kurortów znanych nam z wakacji all inclusive. Ludzie wiodą życie jak w każdym wielkim mieście.
A my? Skupiłyśmy się podczas 2-dniowego pobytu przede wszystkim na zwiedzaniu miasta i wciągnięciu jak największej ilości kebabów.
Co można zobaczyć w Stambule? Cysterny Bazyliki – podziemny wodny świat z posągiem Medusy, Błękitny meczet – imponująco duży, widok na Bosfor – zimno i wietrznie, meczety innych Sułtanów Sulejmanów, pałace i parki oraz znany wszystkim Plac Taksim, który w grudniu popołudniu niestety jako jedyny nie robi na nas wrażenia. Ciekawe są knajpy i bazary, uliczki w starych częściach miasta. Poruszanie się po mieście zalecamy spacerem, gdyż metro kursuje na dość dużych odcinkach.
Czy wrócimy tu? Na pewno, ale juz nigdy zimą. Obstawiamy, że latem to miasto żyje dość prężniej, a parki cudownie zielenieją i dają schronienie przed upalnym słońcem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s