Cao Dai i Cu Chi

Ostatni dzień w Wietnamie zdecydowałyśmy odbyć zorganizowaną grupą z biura podroży. Wycieczka brzmiała pt: Cao Dai Temple and Cu Chi Tunnels, co w tłumaczeniu na normalny język oznacza wycieczkę do świątyni Kaodajów, jednej z trzech podstawowych religii Wietnamu, a jedynie wyznawanej na świecie właśnie w Wietnamie oraz przeciskanie się przez tunele wojenne.
Sama świątynia robi fajne wrażenie, jest bardzo kolorowa, żywa, wesoła, natomiast Ci wyznawcy są jacyś zamyśleni, smutni, śpiący. Ceremonia ich polega na śpiewaniu w kółko tego samego, w każdym razie tak nam się wydawało, na siedzeniu po turecku i co widać od razu, prawa połowa świątyni zajęta jest przez mężczyzn, a kobiety siedzą po lewej stronie, tak jakby wielkie oko pana widziało i nie pozwalało na miksowanie się płci.
A tunele? Nie wiemy, nie weszłyśmy, nie były one naszym celem, nie było naszym celem płacić za to, żeby przeciskać się wąskimi podziemnymi tunelami, wolałyśmy poczekać na wycieczkę przy autokarze pijać pyszną wietnamską kawę z mlekiem zagęszczonym, kilkanaście dni temu wspominaną przez nas w którymś wpisie tzw. ca phe su da. Okazało się też, że do tuneli nie weszła jedna Polka i zaprosiłyśmy ja do naszego stolika i tak dwugodzinny pobyt przy tunelach spędziłyśmy na rozmowach o kraju, podróżach, innych przygodach, bo pani Polka miała dość wielkie doświadczenie życiowe i podróżnicze. Tak miłym akcentem minęła całodniowa wycieczka, a po powrocie do Sajgonu raczyłyśmy się ostatnimi łykami wietnamskiego piwa i zup warzywnych.
Czas do kraju z krótką wizytą w Chinach.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s